Wczoraj wieczorem Jared Leto, znany szerszej publiczno¶ci dzięki roli w filmie "Requiem dla snu", wykazał się nie lada odwag±. Aktor i muzyk przybył wraz ze swoim zespołem 30 Seconds to Mars do Los Angeles by promować nowy film dokumentalny o grupie. Podczas gdy Leto mówił do swoich fanów o niedawnej akcji zespołu na rzecz Haiti, na scenę wkroczył mężczyzna z dziwnym pakunkiem. Po chwili zdradził, że w paczce znajduje się...ładunek wybuchowy. Po tym wyznaniu, które spowodowało panikę w¶ród fanów, Leto gwałtownie złapał mężczyznę za ramię i sił± wyprowadził go ze sceny, a następnie z budynku. Jak podaje portal tmz.com, w paczce nie było materiałów wybuchowych.


