Podróż sentymentalna Stefano Terrazzino do rodzinnego miasta Raffadali!

Słońce, palmy, drzewa oliwne, a na ulicach uśmiechnięci Sycylijczycy. W takim otoczeniu dorastał i wychowywał się Stefano Terrazzino - tancerz, aktor i piosenkarz. Jako pierwsi dotarliśmy do sycylijskiego miasteczka Raffadali, gdzie Stefano pokazał nam rodzinny dom i miejsca swojego dzieciństwa. "Mieszkaliśmy z bratem i rodzicami w domu mojego dziadka. Potem wyprowadziliśmy się do Niemiec. Do Raffadali staram się przyjeżdżać jak najczęściej. Niestety to miejsce przez wiele lat się zmieniło. Nie żyją już moi dziadkowie" - opowiada Stefano. Pierwsze kroki kieruje tancerz właśnie do rodzinnego domu. Budynek jest skromny, ale zadbany. "Zawsze ilekroć przekraczam próg domu i wchodzę po schodach, przypomina mi się ślub mojej cioci, kiedy dziadek prowadził ją właśnie tymi schodami do kościoła. Ja wówczas miałem kilka lat i niosłem na welurowej poduszce obrączki dla młodej pary. Wzruszam się na wspomnienie o tym". Chwilę później kierujemy się na typowo włoski targ, mercato, gdzie można kupić żywność, świeże ryby, owoce. Stefano kupuje dużą siatkę zielonych oliwek, dla znajomej. Tancerz rozgląda się jeszcze za prezentem dla brata, Marco, który gra w jednej w Bundeslidze. "W Raffadali znają mnie od dziecka - mówi Stefano. - Cieszę się z tego, że oni tak we mnie wierzą i mi kibicują. Wiele osób mówiło mi, że szanuje mnie za to, że nie zapominam o swoich korzeniach, że staram się tu przyjeżdżać jak najczęściej. Są ze mnie dumni, a dla mnie to aż za dużo".

© Forum 2007-2008
logowanie
Powered by ONYX Sp. z o. o.